Pielgrzymka do Zamościa, Kalwarii Pacławskiej, Przemyśla i Krasiczyna.


W sobotę rano 8 października 2016 spod wyciągu Witów-ski wyruszyła autokarowa pielgrzymka na tereny południowo- wschodniej Polski. Udział w niej wzięło 28 osób z naszej parafii i okolicznych miejscowości. Organizatorem i opiekunem grupy był ksiądz Józef Komosa.
Pierwszym punktem programu był Zamość- renesansowe miasto idealne, założone przez magnata Jana Zamoyskiego. Po drodze do Zamościa przejeżdżaliśmy przez rodzinną miejscowość ks. Józefa – Różaniec. Tam też wstąpiliśmy do kościoła, gdzie został on ochrzczony. Od proboszcza parafii usłyszeliśmy kilka zdań o świątyni. Po pełnym uroku mieście Zamość oprowadzał nas przewodnik. Zwiedziliśmy rynek z ratuszem, kościół pw. Wniebowzięcia NMP, fortyfikacje wraz z bramami miejskimi, a także mieliśmy okazję strzelić z prawdziwej armaty na proch.
Następnie udaliśmy się do Kalwarii Pacławskiej- miejsca nazywanego Jasną Górą Podkarpacia. Tam uczestniczyliśmy w wieczornej mszy świętej w sanktuarium, zjedliśmy kolację, wysłuchaliśmy opowieści o historii miejsca oraz pomodliliśmy się Apelem Jasnogórskim przed cudownym obrazem Matki Boskiej. Noc spędziliśmy w pobliskim domu pielgrzyma. Nazajutrz po porannej mszy świętej i śniadaniu wyruszyliśmy w dalszą drogę do Przemyśla.
Najpierw dane nam było zobaczyć panoramę tego pięknego miasta z Kopca Tatarskiego oraz fragmenty dawnej twierdzy Przemyśl. Następnie odwiedziliśmy Zamek Kazimierzowski pamiętający czasy I Rzeczpospolitej. Kolejnym punktem był kościół archikatedralny obrządku greckokatolickiego, Archikatedra Przemyska oraz rynek miejski. Udaliśmy się też do kościoła pod wezwaniem św. Józefa księży salezjanów, gdzie spotkaliśmy się z ks. Jackiem Jurczyńskim, byłym wikariuszem naszej parafii.
Na końcu zawitaliśmy do Krasiczyna- zamku należącego w przeszłości do rodów Krasickich i Sapiehów. Zwiedziliśmy wnętrza oraz park w stylu angielskim z wiekowym drzewostanem, po czym wyruszyliśmy w drogę powrotną do Witowa.
Powrót nie obył się bez przygód. Na odcinku autostrady w pobliżu Przeworska w autobusie pielgrzymów pękła tylna opona. Na szczęście dzięki zimnej krwi kierowcy i opiece Opatrzności, nie stało się nic groźnego. Udało się  zorganizować autokar zastępczy i z opóźnieniem, lecz cała i zdrowa grupa wróciła do Witowa.


Maria Frączek

 

Joomla templates by a4joomla