Mikołaj 2015

 

Z nadejścia grudnia najbardziej cieszą się najmłodsi. Zaczynają się wtedy msze roratnie, choć w niektórych parafiach odprawiane są one wieczorem. Jest też wspomnienie św. Mikołaja, którego nikomu przedstawiać nie potrzeba, choć wielu się podszywa się pod niego i zamiast z Myry chce przybywać z Laponii. W naszej parafii dzieci i młodzież oczekiwały na ten dzień z radością. Grupa Służby Liturgicznej oraz Oaza Dzieci Bożych zebrały się o g. 16.00 w salce na plebanii, aby wspólnie przeżyć spotkanie z dostojnym gościem, który każdemu, jak to jest w zwyczaju, coś dobrego ofiaruje. Aby umilić czas oczekiwania, przypomnieliśmy sobie jak to w dawnych latach bywało. W przywoływaniu wspomnień pomogły nam fotografie z poprzednich lat. Sporo było radości, ponieważ wiele osób na przestrzeni zaledwie 2-4 lat bardzo się zmieniło, a i zabawnych sytuacji, które uwiecznił aparat, nie brakowało. Kiedy jednak za oknem rozbrzmiał dzwonek, wiadomym było, kto się zbliża. Po gorącym powitaniu św. Mikołaj usiadł na przygotowanym tronie i rozpoczął rozmowę z dziećmi, zadając pytania o zachowanie i o wiadomości z religii, po czym każdemu wręczył upominek. Mikołajowi pomagały opiekunki z Oazy, dzięki czemu cała świąteczna uroczystość przebiegła sprawnie i miło. Grupy zaprezentowały swoje umiejętności muzyczne, ministranci recytowali modlitwy, a na koniec wspólne zdjęcie pozwoliło uwiecznić ten miły moment.

Pielgrzymka do Turynu

     Z okazji 200 rocznicy urodzin Księdza Bosko, w piątek (23.10), grupa doświadczonych podróżników wyruszyła na pielgrzymkę do miejsc związanych z jego osobą i działalnością. Do Turynu przybyliśmy w sobotę (24.10) rano i po śniadaniu rozpoczęliśmy zwiedzanie macierzystego domu Salezjanów na Valdocco. Nawiedziliśmy bazylikę Matki Boskiej Wspomożycielki, zajrzeliśmy do pokoików Księdza Bosko, a także do pierwszej kaplicy, jaką zbudował dla swoich chłopców. Następnie przeszliśmy do centrum miasta, aby zobaczyć katedrę z kaplicą Świętego Całunu, pałac królewski oraz inne reprezentacyjne budowle. Najwięcej emocji przeżyliśmy, udając się na Supergę, w miejsce pochówku władców Sabaudii, gdyż leży ono na wzgórzu wznoszącym się wysoko nad stolicą Piemontu. Popołudnie przeznaczone zostało na krótką wycieczkę do Becchi, miejsca narodzin Jana Bosko. Ze wzruszeniem przyglądaliśmy się skromnemu domostwu, gdzie przyszedł na świat i spędził dzieciństwo. Nie bez podziwu spoglądaliśmy także na piękną świątynię wzniesioną w pobliżu ku jego czci przez jego duchowych synów. Szybki powrót do Turynu i kolacja zakończyły ten dzień.
     Niedziela (25.10) została zarezerwowana na wyprawę nad Morze Śródziemne. Po dobrej kawie wyruszyliśmy do Varazze. Jesienny chłód może dokuczać pod naszymi Tatrami, ale nie tam, gdzie ciepły wiatr kołysze daktylowymi palmami, a odbijające się od fal słońce zaprasza do kąpieli, z czego kilku uczestników nie omieszkało skorzystać. Obiadowy stół, na którym pojawiła się włoska pasta i aromatyczne wino, stał się okazją do prawdziwie bratersko-siostrzanego spotkania. Jeszcze tylko krótkie zakupy i trzeba wracać. Wdzięczni Panu Bogu za opiekę Jego opatrzności oraz dobroć, zmęczeni, lecz zadowoleni, znaleźliśmy się w Witowie w poniedziałek (26.10) rano.

Ks. Jacek Jurczyński

 

Joomla templates by a4joomla