Rekolekcje wielkopostne 4 – 7.03.2018


 
     Na tegoroczne rekolekcje do naszej parafii zaprosiliśmy ks. dra Tadeusza Szaniawskiego, który obecnie pracuje w Garbowie za Lublinem.  W niedzielę ks. Tadeusz przypomniał parafianom, że do tego, aby owocnie przeżyć rekolekcje należy wziąć w nich udział przynajmniej 3 krotnie.
Uczniowie podczas rekolekcji mieli spotkania w kościele oraz na salce na plebanii. Spotkania na plebanii prowadził ks. Andrzej Papież, który ukazywał dzieciom, poprzez zdjęcia i filmy, jak wygląda życie w innej części świata.  Z racji tego, że przez 29 lat pracował na misjach w Peru, ma ogromną wiedzę i doświadczenie posługi misyjnej. Dzieciom i młodzieży bardzo podobały się te spotkania.
     W poniedziałkowy wieczór udaliśmy się na drogę krzyżową z Kojsówki na Płazówkę. W tym roku młodzież idąc obok krzyża, rozświetlała drogę płonącymi pochodniami. Ks. Tadeusz jako główne przesłanie rozważań podjął temat sumienia. Na szczęście siarczyste mrozy ustąpiły i można było spokojnie kroczyć za krzyżem od stacji do stacji.  W ostatnim dniu rekolekcji każdy podczas mszy św. otrzymał dar odpustu zupełnego i błogosławieństwo na owocne przeżycie Wielkiego Postu.

Boski Stok  10.02.2018


 
     Ks. Bosko kochał to, co kochała młodzież, a młodzież kochała to czego pragnął i wymagał od nich ks. Bosko.
Jeśli warunki zimowe na to pozwalają, to od paru lat za plebanią na górce organizujemy dla dzieci z grupy Oaza Dzieci Bożych wspólne zabawy na śniegu. Każdy przynosi ze sobą sanki, narty, jabłuszka, ślizgacze, worki wypchane sianem i ruszamy na szczyt górki. Tam już od rana ustawione są wzdłuż zjazdowej trasy flagi salezjańskie i na samej górze baner ze św. Janem Bosko, który uśmiecha się do dzieciaków. One powoli brną w głębokim śniegu w Jego stronę.  Pierwsze wyjście jest najtrudniejsze, wymaga najwięcej siły. Po dotarciu na szczyt odpoczywamy, nabieramy oddechu i przygotowujemy się do zjazdów. A te zjazdy to już spontaniczna inwencja uczestników: są pojedyncze, na plecach, na brzuchu, z kolegą lub koleżanką, a także gęsiego tzw. pociąg.  Mało kto się nie wywróci, nie fiknie kozła, ale wszystko bezpiecznie i z uśmiechem od ucha do ucha.
     W tym roku towarzyszył dzieciakom sympatyczny mały pluszowy lisek, który był uwielbiany przez dzieci, każde chciało z nim zjechać z górki. Dzieci wymieniały się sprzętem do zjazdów i pełne radości wróciły do salki na plebanię, gdzie czekał na nich urodzinowy tort („Duży Lisek” miał swoje święto) gorąca herbatka i słodka góralka (wafelek). Rodzicom jak przychodzili po swoje pociechy, łza się kręciła w oku. Przypominali sobie swoje piękne młode lata, jak sami fikali koziołki na sankach w czasie zimowych ferii.

Joomla templates by a4joomla